Quo vadis telewizjo?

M jak miłość„, „Na dobre i na złe„, „Szpital„, „Belle Epoque” i wiele innych… Czy są one w stanie zatrzymać widzów, którzy podobnie jak ja, nie należą do grupy seniorów 60+?

Nie sądzę.

Prawdopodobnie ten rok będzie pod tym względem przełomowy. Migracja w kierunku telewizji internetowej jest nieunikniona. W Polsce mamy już dostępnych głównych graczy na rynku, czyli Netflix, ShowMax, czy HBO GO. Pomału traci sens pirackiego ściągania odcinków z sieci, kiedy możemy je w spokoju, z poszanowaniem prawa i pracy twórców, obejrzeć na którejś z wymienionych platform.

I absolutnie nie, ten artykuł nie jest reklamą i Niedźwiedź nie dostał za to żadnego gadżetu ani gratyfikacji 🙂

Postanowiłem na chłodno ocenić i porównać ofertę. Tylko czy tu jest co porównywać?

Odgrzewane kotlety, nudne taśmowce, czy też dziwaczne seriale takie jak „Ukryta prawda” lub „Szkoła„. TVN próbuje coś robić, ale też nie idzie mu zbyt dobrze, nawet szumnie reklamowany „Belle Epoque” nie był takim sukcesem o jakim producenci marzyli. Polsat też ma swoje unikatowe produkcje, ale i one cieszą się coraz mniejszą popularnością. I to wszystko dodatkowo w obu przypadkach przerywane tonami reklam. Znamy to, co nie?

O TVP to już nawet nie ma co pisać, tam ino zgliszcza

I serio mamy za to płacić abonament?

Z drugiej strony mamy HBO GO – pierwszego gracza na rodzimym rynku. Dostępny jest u większości operatorów, a opłata miesięczna to wydatek około 20-30 złotych. I mamy tu parę legendarnych już seriali takich jak „Gra o Tron„, „Rodzina Soprano„, „Sześć stóp pod ziemią„, czy „Czysta krew„. Są też „Tabu” – pierwszy sezon dobry, zapowiada się bardzo ciekawie, „Westworld” – no chyba nie muszę pisać, albo „Leftovers„. Do tego masę dobrych filmów, więc uważam że cena abonamentu nie jest wygórowana.

Drugim „wielkim” był Netflix, choć tu muszę powiedzieć, debiut miał mocno nieudany. Na szczęście włodarze szybko wyciągnęli wnioski i obecnie na platformie nie brak treści z polskim lektorem i/lub napisami. Sam jestem fanem Netflixa – to tu odkryłem serial „Designated Survivor” o którym pisałem tutaj. Posiadam „środkowy” abonament, czyli płacę 43 złote za dostęp do materiałów FHD na dwóch urządzeniach. Myślę, że ceny Netflixa trochę spadną, bo pojawił się kolejny konkurent, o którym napiszę za chwilę. Na tej platformie jest obecnie najwięcej filmów i seriali. Wybór jest ogromny, moja żona kocha „Suits„, „The good wife” i „Outlandera„, ja uwielbiam „iZombie” (chyba napiszę recenzję 🙂 ). Razem oglądamy seriale z ekipą Defenders (czyli Daredevill, Jessica Jones, Luk Cage i Iron Fist), czekamy też na serial o całej paczce razem. Za chwilę debiutuje „Anne” czyli ekranizacja opowieści o Ani z Zielonego Wzgórza – serial robiony z wielkim rozmachem, zapowiadają że zekranizują w końcu wszystkie książki. Do tego mamy mnóstwo filmów, na przykład dopiero co wrzucono siódmą część sagi Star Wars, „Avengers: Czas Ultrona” i „Ant-Mana„. Czyli jest co pooglądać 🙂 Netflixa można wypróbować przez jeden miesiąc za darmo.

No i świeży tegoroczny rookie czyli ShowMax. Myślę że sporo namiesza na naszym rynku, a to za sprawą cen jakie proponuje za usługę.  Abonament wynosi tylko 19,90 złotych i za to otrzymujemy naprawdę sporo ciekawych treści. Mieli co prawda początkową wpadkę z jakością materiałów, ale już się poprawili, materiały są dostępne w jakości 720p. Jest sporo polskich i zagranicznych filmów, dużo ciekawych seriali i wszystkie niepolskie produkcje są od razu z napisami i/lub lektorem. Platformę reklamuje Wojciech Smarzowski i Patryk Vega. Filmy „Ksiądz” i „Czerwony Punkt” to podobno dopiero początek. ShowMax wbił klin między dwóch wcześniej opisanych graczy i zaczyna się mocno rozpychać. Ale to dla nas – widzów dobrze, bo konkurencja rodzi obniżkę cen. A o to nam chyba chodzi, co? ShowMax można wypróbować przez 14 dni za darmo.

Zapytacie mnie, którą platformę wybrać?

Najlepiej mieć wszystkie 🙂

No dobra, żartowałem. Musicie sami ocenić, które filmy i seriale najbardziej przypadną Wam do gustu. Warto też śledzić serwis NFlix, tam pojawiają się informacje o tym co i kiedy debiutuje na której z platform. Twórcy serwisu na bieżąco śledzą wszystkie newsy dotyczące wymienionych serwisów i dzielą się nimi z czytelnikami. Prowadzą też statystyki i tworzą porównania cen i ofert, tak żeby pomóc czytelnikom w wybraniu najlepszej oferty.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że na platformie oglądamy to co chcemy i kiedy chcemy i nikt nie przerywa nam filmu piętnastominutowym blokiem reklam.

W podsumowaniu rzec mogę tylko jedno, nastał zmierzch telewizji konwencjonalnej. Nie tylko wspomniane platformy ale i serwisy VoD doprowadziły do jej upadku. W zeszłym roku wydatki na reklamę w TV klasycznej i internetowej zrównały się, a w tym te drugie będą zapewne wyższe. Ale czy to jest powód do zmartwienia? Ja sam osobiście wolę wybierać za co mam płacić i kiedy oraz co chcę oglądać. A Wy?

Jak zwykle (naprawdę) czekam na Wasze opinie i komentarze?

 

 

Zoisyte

Maniak filmowy i mól książkowy. Urodzony optymista. Pisze dla samego pisania, bo i tak tego nikt nie czyta. Mógłby być ojcem większości redaktorów w GS, więc czeka już na emeryturę. Wskutek wieku paskudnie złośliwy.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie plików "cookie" lub inny sposób lokalnego przechowywania informacji oraz na gromadzenie, udostępnianie i wykorzystywanie danych osobowych do personalizowania reklam i innych usług. więcej informacji

Aby zapewnić Ci najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij